Chwila przerwy…
Wiem…wiem… nie było mnie długo ale nie będzie mnie jeszcze trochę ponieważ jestem zajęty czymś innym
A tak konkretnie to robieniem gry
Może coś z niej wyjdzie i wreszcie wydam jakąś grę
Więc skoro jeszcze mnie nie będzie to mam dla was zajęcie. Zapraszam do nowo otwartego działu “Moje filmiki” gdzie znajdziecie moje małe filmiki
No i jeszcze kolejny odcinek naszej megahiperodlotowej superekstrabombowej i wpaniałoprzepięknej opowieści “Talizman”
Więc… ten… no tego…
Mateusz Krzyżok przedstawia
Talizman
Rozdział 1 cz.2:
Mateusz i Talizman
Na przerwie Mateusz podszedł do Michała.
-Ale zgred z tego “Patryczka”…- powiedział z ironią
-Weź przestań…żądzi się jak księżniczka jakaś…
-Głupek…ej a mógłbyś pójśc dziś ze mną na phli targ?-spytał nagle Mati.
-Sorry ale dziś niemogę…-powiedział Michał-…jadę do cioci.
-Aha…trudno…
Nagle naszemu chłopakowi się coś przypomniało.
-Ej Michcio a to jutro jest ta wycieczka do Zamku Shotles?
-No a co?!-spytał Michał.
-To jak coś ci kupię na tym targu to wezmę z sobą na wycieczkę ok.?
-No obowiązkowo!
Lekcje w szkole minęły szybko.
Chłopak wziął z domu dziesięc złotych i poszedł na targ. Na targu podszedł do swojego ulubionego straganu gdzie znajdowały się różne medaliony oraz talizmany.
-Czego szukasz chłopcze?- powidział sprzedawca- starzec z długą siwą brodą.
-Dziękuję…narazie oglądam…-odpowiedział zmieszny Mateusz.
-Hmm….Popatrz na ten Talizman! -wskazał na pięknie zdobiony medalion z smokiem.
-Pewnie jest drogi…- zawiódł się chłopak…
-U mnie cena nie gra roli mogę ci go sprzedac nawet za 2zł! Ale zanim go kupisz musisz cos wiedziec…ten talizman jest talizmanem magicznym jego moc jest…yyyhhh…-starzec zaczął się dusic.
-Czy coś panu się stało?!- spytał przestraszony chłopak.
-Och…nie…już dobrze…a wiem że…że medalion…yyyhhh…w świątyni…yyyhhh…!
Mateusz szybko poprosił przechodnia żeby zadzwonił na pogotowie. Nagle syrena karetki, wyciągane nosze i zabrany starzec.
Mati korzystając z okazji wziął talizman. Wracając do domu dokładnie przyjżał się medalionowi.
Na około smoka umieszczonego centralnie w środku znajdowały się małe brylanciki. Smok był chudy, miał dwa wystające zębiska i na końcu ogona jakby kolec. Z gęby smoka wyłaniał się ogień.
Chłopak myślał o rozmowie z starcem.
-Eee…tam- powiedział gdy właśnie stał pod drzwiami domu.